Moje kucharzenie

Ciekawe miejsca / Interesting places

czwartek, 30 grudnia 2010

Mój pierwszy i na pewno nie ostatni

...sweter!!! Właśnie skończyłam robić zdjęcia. Oczywiście nie oddają one tego, co widzi oko, ale i tak jestem dumna z dzieła. Zdjęcia nie muszą być piękne.
Drogie Panie, przedstawiam Wam MÓJ SWETER. Wyszydełkowany z wełny, składu której nie znam, gdyż etykietka się zapodziała w drodze ze sklepu do domu. A gdy kupowana była nie zwróciłam szczególnej uwagi na skład owej wełny. Wiem, mój błąd. Ale świeża jestem w te klocki, więc proszę o wybaczenie. Sądzę jednak, że jest to w większości wełna, bo gryzie przeokrutnie. Ciepło w nim będzie mimo sporych oczek.


Zdjęcia zawierające wzory wykorzystane podczas robienia swetra zamieszczę jutro, tzn. jak wstanę, bo teraz już na pewno nie zmuszę się do skanowania (jest 00:17, mimo, iż pewnie czas publikacji posta będzie zupełnie inny - nie wiem, jak to zmienić).

Tutaj sweterek sfotografowałam w nieco gorszym świetle, nie oddaje rzeczywistych kolorów, ale za to jest najwierniej pokazany wzór.

I wzór kwiatka w przybliżeniu.

Na koniec piękna połowa rękawa.
Jestem z siebie dumna, jak nie wiem co :D Mój pierwszy sweter... Ech... Cudnie :-)
No to teraz pozwiedzam jeszcze chwilkę Wasze kąciki i pędzę śnić włóczkowe, kolorowe sny.

3 komentarze:

Katarzyna / Kathryn pisze...

Interesujacy tylko wspolczuje tego gryzienia. Bedziesz musiala pod spod jakis golf nakladac. Pozdrawiam.

Annasza pisze...

Ciekawy wzór na sweter, jeśli to faktycznie wełna to tak czy inaczej będzie grzać, mimo dużych "oczek" :)) Oglądnęłam twoją bombkę origami, piękna jest, choć wiem jak pracochłonna :)) Pozdrawiam :)

Magda pisze...

Dzisiaj już sweter wypróbowany i rzeczywiście z golfem pod spodem. A było mi tak ciepło, że musiałam trochę kurtkę rozpiąć, gdy szłam na dworze :-)