Moje kucharzenie

Ciekawe miejsca / Interesting places

poniedziałek, 28 listopada 2011

Coś tam robię...

Nie wiem, jak to się dzieje, ale nie mam na nic czasu. A jak już mam, to okazuje się, że znów jestem przeziębiona. Jak nie ja, to mojej córce nawraca kaszel aż do wymiotów i znów nie ma czasu na nic. A czas pędzi, jak szalony. Święta coraz bliżej. A u mnie nie dość, że kartki jeszcze nie w wystarczającej ilości wyprodukowane, to jeszcze na przygotowanie prezentów czasu coraz mniej. 
Ale żeby nie było, że zupełnie nie wykorzystuję tych mikroskopijnych wolnych chwil...
Nie za dużo, ale zawsze więcej niż nic ;-)

6 komentarzy:

Momoko pisze...

ochwspółczuję tym bardziej mocno że sama choruję ostatnio co raz! A mój synek niespełna 10 lat też zaczął teraz a jeszcze dodatkowo go koszmary jakieś budzą nocami i mamy je nie przespane ... czas... no tak zawsze nam go za mało ale widzę że nawet te "mikroskopijne" chwile bardzo owocnie wykorzystujesz - super ci te cuda wyszły !
Zapraszam cię do mnie na candy może ci się chociaż troszkę osłodzi dzięki temu.
:)

Elżbieta pisze...

Piękne te karteczki:) Ciekawa jestem, która z nich do nas dotrze.

M(aniek) pisze...

te misiaczki są takie słodziutkie :D
życze trochę wiecej tych malutkich wolnych chwil ;)

Ewa pisze...

Zdrówka życzę!
A karteczki są cudne.
U mnie też wieczny niedoczas i przeraża mnie myśl. że święta tuż tuż.

Égotiste pisze...

jednak musisz mieć dużo czasu, skoro takie piekne kartki wyszły ;) nie wierzę, że zajęły Ci momencik, bo są śliczne.
nieśmiało zapraszam do siebie, gdyż dopiero rozpoczynam przygodę z blogowaniem, a jak wiadomo, początki bywają ciężkie http://xladymonroex.blogspot.com/
pozdrawiam ;)

Chabrowa Panienka pisze...

Misiaki - słodziaki